KRS 0000056797

o Wolontariacie

Zespół przeszkolonych wolontariuszy dobrowolnie i bezinteresownie opiekuje się chorymi w ich domach wspomagając prowadzenie opieki we wszystkich jej formach. Dzielą z chorymi ich codzienność, są świadkami ich zmagań z chorobą, uczestniczą również w momentach niosących radość i nadzieję.

Motywacja

W ujęciu ruchu hospicyjnego, wolontariusz to osoba dobrowolnie zgłaszająca chęć pomocy człowiekowi nieuleczalnie choremu. Opieka prowadzona przez wolontariuszy polega przede wszystkim na czynnościach służebnych wobec chorego, na skierowaniu całej uwagi i wrażliwości na jego potrzeby. Postawę niesienia pomocy drugiemu człowiekowi przez wieki próbowano ująć w wielu terminach: altruizm, filantropia, pomoc socjalna, wolontariat.
W ramach tych pojęć na przestrzeni lat powstało wiele przeciwstawnych teorii, sporów o motywację i istnienie bezinteresowności w niesieniu pomocy, a także zasad i metod jej sprawowania. Zrozumienie motywacji zawsze było i jest dla osób kierujących pracą innych najistotniejszą kwestią. W motywacji mieszczą się dwa podstawowe pojęcia: skuteczność i sprawność. Skuteczność - to robienie właściwych rzeczy. Sprawność - to robienie właściwych rzeczy we właściwy sposób.

Poznajmy się

DSC03544mNasza wspólnota hospicyjna jest wspólnotą otwartą na wszystkich, którzy są wrażliwi na cierpienia drugiego człowieka , którzy współdziałając z nami, chcą realizować pożyteczne cele, przyczyniać się do rozwoju idei opieki hospicyjnej, w sposób pośredni lub bezpośredni służyć ciężko choremu.
Obecność w konkretnej grupie formacyjnej jest ogromnie ważna dla każdego z nas, pozwala zdobywać wiedzę i nabierać doświadczenia dzięki obecności innych, którzy jednoczą się w realizacji wspólnych zadań. Obecność we wspólnocie hospicyjnej to coś więcej, to bogactwo uczenia się skromności, postawy służenia, wyciszenia, uznania własnej niemocy,: wszak .."jesteśmy Tylko Nieużytecznymi Narzędziami W Rękach Pana..." . 

We wspólnocie hospicyjnej obcujemy z człowiekiem nieuleczalnie chorym poprzez to dojrzewamy do akceptacji nieuchronności śmierci, a w konsekwencji uświadamiamy sobie konieczność nadania naszemu życiu szczególnej wartość.

W chwili obecnej w skład naszej wspólnoty hospicyjnej wchodzi: około 30 wolontariuszy niemedycznych, około 100 wolontariuszy akcyjnych oraz osoby zarządzające. Każdy we wspólnocie hospicyjnej również osoby zatrudnione są w pewnym wymiarze wolontariuszami, ponieważ część swoich obowiązków robią nieodpłatnie.

Każdy człowiek ma w sobie odruchy czynienia czegoś dobrego na rzecz drugiej osoby. W swoich jednorazowych odruchach jesteśmy w stanie podjąć czasem nawet heroiczne czyny z korzyścią dla drugiego, ale impulsywne działania nawet wywołane najlepszymi pobudkami nie przynoszą długotrwałego skutku, a tym samym dużej korzyści.
Organizowanie wolontariatu w jakimś określonym celu polega z jednej strony na wykorzystaniu ogromnych pokładów ludzkich możliwości czynienia dobra, a z drugiej strony na kierowaniu tej siły we właściwym kierunku i w konkretnym zakresie, by uczynić działania efektywnymi z korzyścią dla drugiego człowieka.

Mając już pewne, doświadczenie w zakresie budowania wolontariatu wokół opieki hospicyjnej - nigdy nie zrażamy się, gdy zgłaszający się do nas potencjalni wolontariusze rezygnują po krótkim czasie, nie wytrzymując nawet 3 miesięcznego okresu kandydackiego.
Część z nich „wykrusza” się, bo nie zdają życiowego egzaminu z konsekwencji, wytrwałości, niemożliwości pogodzenia swoich spraw osobistych z nowo podjętymi obowiązkami. Część z nich rezygnuje, bo nie do końca przyszli do nas z potrzeby bezinteresownego poświęcania się drugiej osobie albo nie mają przemyślanego własnego stosunku do swojej śmierci i po prostu nie nadają się do towarzyszenia osobom umierającym. Nie zrażamy się dużą rotacją naszych wolontariuszy, ani też wciąż niedostateczną ich liczbą, by zapewnić naszym chorym zawsze wtedy, gdy jest taka potrzeba, opiekę całego zespołu hospicyjnego (pielęgniarki, lekarza, wolontariusza niemedycznego, psychologa, kapelana). Gdybyśmy chcieli zapewnić każdemu naszemu choremu taką komfortową opiekę, musiało by nas być znacznie więcej. Nie zrażamy się tymi wszystkimi trudnościami bo wiemy, że czas stawania się wolontariuszem to długi i trudny proces: zdobywania wiedzy, mądrości życiowej, to długi proces dojrzewania do życia w służbie innym.

Nikt z nas zgłaszający się do hospicjum przed dwu, trzech, ośmioma laty nie jest w tej chwili tym samym człowiekiem. Podjęliśmy się działalności hospicyjnej, bo chcieliśmy pomagać innym, chcieliśmy wyjść z naszą pomocą do potrzebujących, a tymczasem tak wiele otrzymaliśmy.

To nasi chorzy uczynili nasze życie lepiej zorganizowanym, to nasi chorzy nauczyli nas cierpliwości i wyrozumiałości wobec innych, nauczyli nas słuchania i pokornego pochylania się nad potrzebującym, a przede wszystkim dzięki nim nabraliśmy dystansu do wszystkich rzeczy nieważnych i nieistotnych.

To klarowne widzenie świata następuje wtedy, gdy ma się do czynienia z osobą ciężko chorą, osobą umierającą , następuje wówczas całkowite przewartościowanie dotychczasowej hierarchii wartości. Tylko wtedy życie nabiera znaczenia, gdy mamy świadomość jego konkretnego ograniczonego wymiaru. 
Mając taką wiedzę uważamy, że na pewno nie możemy życia zmarnować, nie możemy przeżyć go tylko dla siebie koncentrując swoje zainteresowania wokół siebie i swoich spraw. To przez bliskości z chorym umierającym nauczyliśmy się cenić życie i cieszyć się nim. Nauczyliśmy się z większym szacunkiem i życzliwością traktować wszystkich innych ludzi. A gdy pomagamy już, to i tak wiemy , że to On ( chory) bardziej pomaga nam w stawaniu się dojrzałym i lepszym człowiekiem.

Cytując słowa Matki Teresy z Kalkuty ...."To My Ofiarowując Swoją Obecność: Swoją Rękę, Głos, Uśmiech Czuły I Delikatny - Możemy Uczynić Boże Miłosierdzie Bardziej Prawdziwym , Mogącym Skłonić Chorego By Zwrócił Się Do Boga-Ojca Z Synowską Ufnością...", wiemy, że każdy z nas niezależnie od powołania i wykonywanego zawodu ma obowiązek życia w dojrzewaniu do pełnej Miłości.

 

WOLONTARIAT MEDYCZNY

WOLONTARIAT NIEMEDYCZNY